CH₄ – cichy zabójca klimatu ukryty w śmietniku

Opublikowano w 25 sierpnia 2025 03:31

Kiedy wyrzucamy jedzenie, rzadko myślimy o tym, co dzieje się dalej. Wydaje się, że znika wraz z wywozem śmieci. Tymczasem to, co gnije na wysypiskach, nie znika – zamienia się w metan (CH₄), gaz cieplarniany dużo bardziej groźny niż dwutlenek węgla (CO₂).

 

Czym właściwie jest metan?

Metan (CH₄) to prosta cząsteczka złożona z jednego atomu węgla i czterech atomów wodoru. Powstaje naturalnie podczas procesów beztlenowego rozkładu materii organicznej – czyli właśnie wtedy, gdy resztki jedzenia gniją na wysypisku.

  • W atmosferze metan utrzymuje się krócej niż CO₂ (około 12 lat, podczas gdy CO₂ potrafi krążyć setki lat).

  • Jednak jego zdolność zatrzymywania ciepła jest około 28–30 razy większa w skali 100 lat, a w krótszym horyzoncie (20 lat) nawet ponad 80 razy większa.

  • To oznacza, że każdy kilogram CH₄ ma nieporównywalnie większy wpływ na przyspieszanie zmian klimatu niż kilogram CO₂.

Jak to wygląda w liczbach?

Polska co roku marnuje około 5 milionów ton jedzenia. Z punktu widzenia klimatu ważne jest, że ta masa organiczna w procesie gnicia wydziela ogromne ilości metanu.

Przyjmuje się, że 1 tona odpadów biodegradowalnych może wytworzyć średnio 100–200 m³ metanu w trakcie rozkładu (zależnie od warunków składowania).

Policzmy:

  • 5 mln ton × 100 m³ CH₄ = 500 mln m³ metanu

  • 5 mln ton × 200 m³ CH₄ = 1 miliard m³ metanu

To widełki, w których faktycznie się poruszamy.

 

Jak duże to są ilości?

  • 1 miliard m³ metanu to ilość energii odpowiadająca spaleniu ponad 900 tys. ton węgla kamiennego.

  • Taka emisja metanu ma efekt klimatyczny równy dziesiątkom milionów ton CO₂.

  • Innymi słowy: marnując jedzenie, dokładamy się do zmian klimatu tak, jakbyśmy dodatkowo uruchamiali setki tysięcy ciężarówek spalinowych.

 

Dlaczego to ważne?

Mówimy tu o gazie, który obecnie odpowiada za około 30% globalnego ocieplenia, a jego redukcja jest jednym z najszybszych sposobów na spowolnienie kryzysu klimatycznego.

Metan z wysypisk to emisja całkowicie zbędna – gdybyśmy lepiej zarządzali żywnością i nie dopuszczali do jej marnowania, te miliony metrów sześciennych CH₄ w ogóle by nie powstały.

 

Każdy bochenek chleba, każda wyrzucona marchewka czy jogurt to nie tylko strata pieniędzy i zasobów, ale też cegiełka do gigantycznej emisji metanu. W Polsce skala sięga setek milionów metrów sześciennych CH₄ rocznie – czyli emisji, której moglibyśmy uniknąć.


 

 

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.